
Truskawki i poziomki to rośliny, których rozmnażanie wegetatywne – o ile przestrzegamy kilku prostych zasad - nie nastręcza większych trudności. Dlatego wcale nie musimy wydawać pieniędzy na sadzonki ze szkółek ogrodniczych i dla własnego pożytku możemy je rozmnożyć! Już od czerwca u roślin tych w kątach liści powstają rozłogi, które po zetknięciu z wilgotną glebą dadzą początek organizmowi o identycznych genach i właściwościach, co u osobnika matecznego.
Samo powstawanie rozłogów stanowi niekiedy w uprawie poważną przeszkodę. Ich wytworzenie to spory wydatek energetyczny dla rośliny matecznej, prawie zawsze prowadzący do zmniejszenia plonowania. Młody osobnik przez pewien czas do osiągnięcia dojrzałości czerpie bowiem soki z truskawki matecznej. Jednocześnie silna ekspansja nowych osobników wokół krzaku matecznego utrudnia wykonywanie zabiegów agrotechnicznych i zbiór owoców. Aby uniknąć tych problemów, uprawia się truskawki na włókninie (utrudnia ona rozłogom zakorzenianie i umożliwia systematyczne usuwanie pędów ) lub sadzi odmiany wydające ograniczoną liczbę rozłogów.
W jednym miejscu uprawia się jednak truskawkę nie dłużej niż 4 lata, gdyż po tym okresie znacznie osłabia się jej plonowanie, a owoce tracą na jakości. Aby stworzyć nowe nasadzenia, musimy przygotować sobie rozsadę. W tym celu wybieramy zagon, z którego pozyskiwać będziemy sadzonki i otaczamy go specjalną troską – podlewamy i starannie pielęgnujemy. Na każdej truskawce matecznej wybieramy kilka rozłogów, które przenosimy w międzyrzędzia, systematycznie podlewając, aż do prawidłowego ich ukorzenienia.
Kiedy rozsada jest już gotowa (przeważnie we wrześniu), rośliny odcinamy sekatorem i delikatnie wykopujemy, aby ograniczyć uszkodzenia systemu korzeniowego do minimum. Następnie wsadzamy je na uprzednio przygotowanym terenie i obficie podlewamy.