
Ostatnia już część naszego przeglądu gatunków roślin owocowych i kilka porad dotyczących sadzenia.
Dla porzeczek najlepsze będą gleby gliniaste i piaszczysto gliniaste o słabo kwaśnym odczynie. Podobnie jak agrest, są to rośliny raczej wytrzymałe, choć zdarza się, że podczas ostrych zim wymarzają ich pędy. Niekorzystnym dla porzeczek zjawiskiem są przymrozki podczas kwitnienia, które uszkadzają ich kwiaty i zmniejszają plon owoców. Mróz znosi najgorzej porzeczka czarna. Istnieje cała gama odmian różniących się plennością, pokrojem, tempem wzrostu i odpornością na choroby.
Borówka amerykańska należy do roślin bardziej wymagających niż wszystkie wcześniej omówione, a do jej właściwej uprawy potrzeba już pewnego zaawansowania. Wymagania borówki różnią się od innych pospolitych gatunków roślin. Do jej prawidłowego wzrostu niezbędna jest kwaśna (pH 3,8-4,8), przepuszczalna, próchniczna, zatrzymująca wilgoć gleba. Już nie wapnowanie, a zakwaszanie gleby będzie zabiegiem koniecznym do utrzymania plonu na przyzwoitym poziomie. Odpowiednie pH na stanowisku dla borówek można osiągnąć, stosując torf kwaśny, ściółkę leśną oraz nawozy zakwaszające (siarczan amonu). Nie można zapominać też o podlewaniu, gdyż jest to gatunek o dużych wymaganiach wodnych.
Również winorośl nie zalicza się do roślin łatwych w uprawie. Opieka nad nią jest czasochłonna, a ryzyko, że uprawa nam się nie uda – całkiem spore. Nie należy się jednak zniechęcać, lecz pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Niestety winorośl jest gatunkiem nie najlepiej przystosowanym do warunków klimatycznych panujących w naszym kraju. Jest bardzo wrażliwa na mrozy, dlatego musimy wybierać dla niej stanowiska maksymalnie osłonięte od mrozu i dobrze nasłonecznione. Szkodzi jej zarówno nadmiar, jak i niedobór wody (optymalna ilość opadów to 500 mm). Należy sporządzić dla niej specjalną konstrukcję, po której będą mogły piąć się pędy i prawidłowo je przycinać (sposobów prowadzenia winorośli jest wiele).
Na zakończenie warto poświęcić parę zdań tematowi sadzenia roślin owocowych. Nie jest to zabieg trudny. Najpierw należy wykopać dół i zaprawić go obornikiem oraz opcjonalnie nawozami mineralnymi, np. polifoską. Musimy jednak pamiętać, że ilość nawozu nie może być nadmierna, gdyż mogłoby to być bardzo szkodliwe dla młodego drzewka. W wykopanym dole należy usypać kopczyk i na nim starannie rozłożyć korzenie rośliny, uważając, by ich nie uszkodzić. Drzewko powinno być wsadzone na głębokość o kilka centymetrów większą niż rosło w szkółce. Następnie zasypujemy dół, potrząsając delikatnie rośliną, aby gleba dostała się w przestrzenie między korzeniami. Na tym etapie warto również wkopać podpórkę (np. solidny kij bambusowy), która będzie zabezpieczała drzewko przed złamaniem na skutek silnego wiatru. Przywiązujemy drzewo do podpórki, jednak – uwaga! – w sposób nie ograniczający przyrostu pnia na grubość. Dobrym sposobem jest zawiązanie sznurka na kształt cyfry 8, tak że wewnątrz jednego kółeczka znajduje się pień, a wewnątrz drugiego podpora. Po zasypaniu dołu możemy podlać drzewo.
Mamy nadzieję, że po zapoznaniu się z serią naszych porad Czytelnicy nie będą już mieli problemów z założeniem własnego sadu przydomowego. Życzymy wysokich i smacznych plonów!